Jesienne porządki zwykle kończą się w piwnicy albo w garażu. To tam lądują rowery, skrzynki z narzędziami, worki z ziemią do kwiatów i wszystko, czego nie ma gdzie schować w domu. W takich pomieszczeniach często stoi też pralka z suszarką, kocioł, bojler albo stół warsztatowy, a na ścianie wisi szafka z bezpiecznikami, na którą nikt nie zwraca uwagi aż do pierwszej awarii.
Tymczasem połączenie pyłu, wilgoci i zmian temperatury jest dla instalacji elektrycznej gorsze niż dla mebli czy tapet. Porządek w pomieszczeniu technicznym to więc nie tylko kwestia wyglądu, ale też bezpieczeństwa. Kilka zmian, które można zrobić przy okazji sprzątania, wyraźnie zmniejsza ryzyko kłopotów zimą.
Co kurz robi z gniazdkami i obudowami
Kurz osiadający na gniazdach, wtyczkach i wewnątrz obudów nie jest obojętny. Pył drzewny z warsztatu, kłaczki z suszarki bębnowej czy drobiny popiołu z kotłowni są palne, a w połączeniu z wilgocią zaczynają przewodzić prąd po powierzchni izolacji. W skrajnych przypadkach między stykami wtyczki powstaje ścieżka, która powoli się nagrzewa. Zjawisko to dotyczy przede wszystkim wtyczek, które latami tkwią w gniazdach za pralką czy zamrażarką.
Dlatego raz na jakiś czas warto odłączyć urządzenie, wyjąć wtyczkę i obejrzeć ją razem z gniazdem. Ślady przebarwień, stopionego tworzywa albo nalot to sygnał, że trzeba wezwać elektryka. Odkurzanie samego gniazda robi się przy wyłączonym obwodzie i suchą szczotką, nigdy wilgotną ściereczką ani myjką parową. Ta sama zasada dotyczy rozdzielnicy: jej obudowę z zewnątrz można przetrzeć, ale wnętrze z aparatami zostawia się fachowcowi.
Wilgoć w piwnicy i pralni
Piwnica jesienią i zimą bywa najzimniejszym miejscem w domu, a pralka i suszenie prania podnoszą wilgotność powietrza. Na zimnych ścianach osiada wtedy para wodna, która dociera również do puszek, łączników i obudów elektrycznych. Najlepszą ochroną jest dobra wentylacja: sprawny kanał wywiewny, uchylane okienko, a w razie potrzeby osuszacz powietrza. Suszenie prania w piwnicy bez wentylacji to prosta droga do pleśni i korozji.
W pomieszczeniach wilgotnych osprzęt powinien mieć podwyższony stopień ochrony obudowy, oznaczany kodem IP. Gniazda z klapką i uszczelką, oprawy hermetyczne i natynkowe łączniki do pomieszczeń wilgotnych są przewidziane właśnie do takich warunków. Obwody w pralni i łazience muszą być chronione wyłącznikiem różnicowoprądowym o prądzie zadziałania 30 mA. Jeśli w starym domu go brakuje, to pierwsza rzecz do uzupełnienia, ważniejsza od każdej nowej oprawy.
Metalowa obudowa w piwnicy, garażu i warsztacie
W pomieszczeniach gospodarczych rozdzielnica albo podrozdzielnica bywa narażona na uderzenia: rowerem, drabiną, deską przenoszoną przez warsztat. Plastikowa obudowa natynkowa po kilku takich przygodach pęka, a jej drzwiczki przestają się domykać. Dlatego w garażach, warsztatach i kotłowniach elektrycy często wybierają obudowę z blachy, malowaną proszkowo, odporną na uderzenia i łatwą do utrzymania w czystości.
W katalogach i wyszukiwarce taki produkt figuruje zwykle jako skrzynka rozdzielcza metalowa w wersji natynkowej. Przy wyborze patrzy się na stopień ochrony IP, czyli szczelność na pył i wodę, na odporność na uderzenia oznaczaną kodem IK, na liczbę modułów oraz na zamek, który utrudnia otwarcie dzieciom. Metalowa obudowa musi być połączona z przewodem ochronnym, łącznie z drzwiczkami, co elektryk wykonuje przy montażu. Gładka, lakierowana powierzchnia ma też tę zaletę, że kurz da się z niej po prostu zetrzeć, bez zaglądania do środka.
Przedłużacze, listwy i urządzenia, które pracują bez nadzoru
W pomieszczeniach gospodarczych przedłużacze często zostają na stałe: od gniazda do zamrażarki, do ładowarki akumulatorów, do lampy nad stołem warsztatowym. Kabel zwinięty na bębnie nagrzewa się przy dużym obciążeniu, a listwa leżąca na podłodze zbiera kurz i wodę z rozlanego wiadra. Jeśli jakieś urządzenie ma pracować w danym miejscu na stałe, lepiej dołożyć gniazdo ścienne niż utrzymywać prowizorkę.
Przy okazji porządków warto przejść przez pomieszczenie z krótką listą kontrolną:
- czy nic nie stoi przed rozdzielnicą i można do niej podejść bez przestawiania rzeczy,
- czy wtyczki i gniazda za urządzeniami nie mają przebarwień ani nalotu,
- czy przedłużacze nie są zwinięte pod obciążeniem ani przygniecione meblami,
- czy wyłącznik różnicowoprądowy działa po naciśnięciu przycisku testowego.
Kiedy sprzątanie zamienia się w zlecenie dla elektryka
Niektóre objawy wymagają wizyty fachowca, nawet jeśli wszystko na pozór działa. Należą do nich brzęczenie lub zapach z rozdzielnicy, ciepłe w dotyku gniazda, wyłączniki, które zadziałają przy włączeniu pralki, oraz ślady wody w puszkach. W starszych domach często okazuje się też, że w piwnicy brakuje przewodu ochronnego, a obwody są zabezpieczone wkładkami topikowymi zamiast nowoczesnych wyłączników.
Elektryk, który wymienia obudowę i porządkuje obwody w piwnicy czy garażu, zwykle kompletuje materiały w hurtowni elektrotechnicznej. W oddziałach Onninen można dopytać o dobór obudowy do warunków w pomieszczeniu, na przykład o stopień ochrony przy wilgoci i kurzu, co pomaga uniknąć wymiany po kilku sezonach.
Czysta, przewiewna piwnica z dostępną rozdzielnicą to mniej niespodzianek w czasie zimy. Parametry obudów i osprzętu do pomieszczeń wilgotnych sprawdzisz na www.onninen.pl
